Krzywe tory, na odcinku między dwoma kluczowymi stacjami, powodują, że pociągi muszą drastycznie zwalniać, co prowadzi do znacznych opóźnień. W niektórych przypadkach składy zostały całkowicie wycofane z ruchu, ponieważ dalsza eksploatacja tego odcinka mogłaby zagrozić bezpieczeństwu pasażerów.
Według raportów przedstawionych przez zarządców infrastruktury, deformacje torów wynikają z zaniedbań w bieżących remontach oraz zastosowania niewłaściwych materiałów podczas ostatniej modernizacji. Eksperci podkreślają, że problem mogło pogłębić ciężkie obciążenie spowodowane wzmożonym ruchem towarowym na tym szlaku.
Pasażerowie skarżą się na brak jasnych informacji oraz chaos w organizacji zastępczych połączeń. "To już kolejny raz, kiedy nasze plany zostały pokrzyżowane przez opóźnienia. Nie wiemy, czy dotrzemy na czas do pracy czy szkoły," mówi jedna z regularnych użytkowniczek kolei.
W odpowiedzi na kryzys, władze zapowiedziały pilne prace naprawcze, które mają rozpocząć się w ciągu kilku dni. Priorytetem będzie wymiana uszkodzonych fragmentów torów oraz stabilizacja podłoża. Jednocześnie trwa analiza techniczna, by ustalić, jakie dalsze kroki są konieczne do zapobieżenia podobnym sytuacjom w przyszłości.
Eksperci zwracają uwagę, że problematyczne tory to tylko wierzchołek góry lodowej. Infrastruktura kolejowa w całym regionie wymaga kompleksowych inwestycji, aby sprostać rosnącym potrzebom transportowym i zapewnić bezpieczeństwo oraz punktualność połączeń.