Władze miasta ogłosiły, że stadion Korony Kielce ma zostać wyburzony po latach sporów z okolicznymi mieszkańcami. Głównym powodem decyzji są skargi na uciążliwy hałas podczas meczów i imprez masowych, który – jak twierdzą lokatorzy – utrudnia codzienne życie. Wielu z nich podkreśla, że w dni rozgrywek trudno odpocząć, a nawet normalnie rozmawiać we własnych mieszkaniach.
Protesty narastały od lat, jednak w ostatnich miesiącach przybrały na sile. Pod petycją o zamknięcie stadionu podpisało się ponad dwa tysiące osób, a organizowane pikiety i spotkania z władzami miasta doprowadziły do ostatecznego rozstrzygnięcia. Urzędnicy stwierdzili, że koszty modernizacji i dodatkowego wygłuszenia obiektu byłyby zbyt wysokie w stosunku do korzyści.
Rozbiórka stadionu ma rozpocząć się w przyszłym roku, a na jego miejscu planowana jest budowa parku i terenów rekreacyjnych. Choć decyzja wywołała kontrowersje wśród kibiców, mieszkańcy okolicy przyjęli ją z ulgą, licząc na spokojniejsze życie i poprawę jakości powietrza oraz estetyki dzielnicy.